CZY MOŻNA PRZEŻYĆ ŻAŁOBĘ NA TRZEŹWO?
Jeszcze kilka lat temu nie byłabym w stanie przeżyć takiego dnia na trzeźwo. Śmierć bliskiej istoty była dla mnie pretekstem, by zalać wszystko alkoholem, zapomnieć, uciec przed sobą. Dziś płaczę, serce pęka, dom wydaje się obcy i pusty… ale nie chcę już uciekać. Nie chcę tego zapijać, zagłuszać, omijać. Chcę być w tym bólu, bo to też jest część życia — prawdziwa, bolesna, ale moja. UCIECZKA PRZED BÓLEM Kiedy piłam, […]









